Witajcie w Bucharze

Buchara to taki przedsmak Chiwy. Czas też zatrzymał się tam setki lat temu i będąc tam, na własnej skórze czuje się klimat islamskiego średniowiecznego miasta. Buchara pęka w szwach od starych medres, meczetów, mauzoleów, minaretów i innych zabytków, pomiędzy którymi toczy się normalne życie mieszkańców. W meczetach modlą się ludzie, pomiędzy budowlami sprzed setek lat przechadzają się kobiety z zakupami czy dzieciaki wracające ze szkoły.

_DSC0972

Wygląda jak powitanie lecz ten serdeczny Bucharczyk snuł jakieś opowieści o Polsce podczas rozmowy z nami…

_DSC0772

Wszędzie coś się sprzedaje choć warto zaznaczyć że im dalej na zachód Uzbekistanu, tym mniej chińszczyzny a więcej tradycyjnych wyrobów…

_DSC0691

Bazary pozostały nietknięte, tak jak setki lat temu umiejscowione są w starożytnych budowlach, często bez elektryczności a światło wpada tylko przez lufciki w kopułach…

Niektóre zabytkowe budowle są obecnie przekształcone na sklepy czy zakłady usługowe i żyją na nowo. Buchara w stosunku do Samarkandy jest bardziej kameralna, architektura mniej monumentalna, i choć swoim pięknem również przyciąga masę turystów, jest tu spokojniej i można odpocząć. Przeszkadzać mogą jedynie lekko nachalni sprzedawcy rozmaitych pamiątek, ale gdzie turyści, tam są też i oni. W Bucharze warto pospacerować labiryntem uliczek odchodzących od głównych ulic. Tam spotkać można serdecznych Bucharczyków, którzy nawet potrafią zaprosić obcego turystę na herbatę.

_DSC1019

W Bucharze Stare miasto nie jest jakąś strefą na pokaz, tu toczy się życie… leniwie… w cieniu historii.

MUST SEE

- Zachwycający plac Po-i Kalon z wciąż działającą Medresą Mir-i-Arab, Meczetem i Minaretem Kalon nazywanym „Wielkoludem” będącym symbolem Buchary

- Cytadela Ark. Pochodząca z czasów antycznych wielka forteca

- Lyab-i-Hauz – staw otoczony pięknymi medresami będący sercem miasta i ulubionym miejscem spotkań Bucharczyków

- Klimatyczne targowiska z rękodziełem, zachowane od XVI wieku: Taki – Sarrafon, Taki – Zargaron i Taki – Telpak Furushon, na których oprócz robienia zakupów, podejrzeć można mieszkańców przy ich rzemieślniczej pracy

- Wytwórnia ceramiki w Gijduvan w okolicach Buchary – prowadzona od pokoleń przez rodzinę pasjonatów i mistrzów ceramiki pracownia i muzeum

- Mauzoleum Samanidów Przykład najstarszego zachowanego islamskiego zabytku Buchary

_DSC0792

Powyżej: Gdzieś na uboczu…

_DSC1068

Powyżej:  Turkusowa kraina

Centrum miasta stanowi staw z fontanną Lab-i Hauz, wokół którego toczy się życie całego miasta, szczególnie wieczorami, gdzie zarówno turyści jak i mieszkańcy Buchary odpoczywają od upału przesiadując na ławkach i w restauracjach. Buchara nazywana jest żywym muzeum, więc zabytków do zobaczenia tu nie brakuje, trudno wymienić nawet część z nich. Wizytówką miasta jest Po-i-Kalon – przepiękny kompleks architektoniczny, na który składają się olbrzymi minaret Kalon, meczet, medresa Mir-i Arab i medresa Alim Chana. Do punktów obowiązkowych należy również Ark – twierdza będąca dużym kompleksem muzealnym, w której można obejrzeć medresy, meczety, minarety, ruiny murów obronnych, sale koronacyjną i kilka muzeów.

POLICJA TURYSTYCZNA

W całym Uzbekistanie, ale szczególnie w miejscach najbardziej turystycznych, funkcjonuje tzw. „policja turystyczna”. Wybierani są do niej ponoć najsympatyczniejsi funkcjonariusze, którzy są przeszkoleni w pierwszej pomocy oraz mówią biegle po angielsku. Warto wiedzieć, że taki policjant może okazać się pomocny turyście w różnych sytuacjach. Oprócz zgłaszania kradzieży, oszustw czy innych niebezpiecznych sytuacji, można się również zgłosić do nich z prośbą o pomoc medyczną. Dysponują oni podstawowymi lekami i w razie na przykład, problemów żołądkowych (co wśród europejskich turystów zdarza się często) mogą oni doraźnie pomóc. Podobnie, gdy rozboli nas głowa lub się skaleczymy. W Samarkandzie są dwie „mini” budki policji turystycznej: jedna przy meczecie Bibi-Khanum, a druga przy Shah-i-Zinda. Nr alarmowy policji turystycznej w Samarkandzie to: +998(66) 2331111 oraz +998(66) 2235354102.

_DSC1040

Górujący nad miastem 45 metrowy minaret Po-i-Kalon  niestety jest (a przynajmniej był) zamknięty dla turystów. Próbowaliśmy na wszelkie sposoby zagadywać i przekupywać strażnika by nas wpuścił. Niestety, był nieugięty.

_DSC1034

Powyżej: i więcej turkusu..

_DSC0721

Ark – czyli twierdza obronna z 5 wieku to teraz jedno wielkie muzeum. Mimo, iż położona na obrzeżach miasta warto się tam wybrać.

_DSC1131

Minaret jest położony niejako pomiędzy dwoma, spoglądającymi na siebie medresami Mir-i Arab i Alim Chana

uzbek-miasta_42

Minaret jest świetnie zachowany, może już jest otwarty dla turystów? Ktoś wie?

_DSC1150

O zachodzie słońca w Bucharze (jak i innych pustynnych miastach) robi się ciekawie. Gra świateł…

uzbek-miasta_20

A prawdziwe życie… w bocznych labiryntach uliczek… I like!

Głupi mędrzec czy mądry głupiec?

Tuż przed Medresą Divana Begiego stoi pomnik Nasreddina Hodży jadącego na osiołku. Jest to bez wątpienia ulubione miejsce fotografowania się każdej uzbeckiej grupy wycieczkowej oraz szczególnie lubiany punkt zwiedzania Buchary przez dzieci. Postać Nasreddina jest niezwykle popularna na Bliskim Wschodzie, w Azji Środkowej oraz na Bałkanach. Nie wiadomo czy Nasreddin żył naprawdę, ale według najpopularniejszej wersji urodził się on w XIII w. w środkowej Anatolii. Znany jest on jako bohater niezliczonych historyjek, kawałów, anegdot, legend i przypowieści. Mają one specyficzny styl: są przewrotne, często oparte na paradoksie, pełne ironii i humoru. Ktoś kiedyś zapytał Nasreddina Hodży: – Hodża! Jak można osiągnąć mądrość? Nasreddin odpowiedział: – To proste! Zawsze słuchaj uważnie, co mądrzy ludzie do ciebie mówią. Jednak kiedy rozmawiasz z innymi, słuchaj uważnie tego, co ty sam mówisz! W Polsce i na całym świecie ukazują się liczne wydania zabawnych anegdot o Nasreddinie Hodży. O tym mądrym głupcu czy też głupim mędrcu, jak często nazywa się Hodżę, napisano również wiele książek i naukowych rozpraw, a w 1996 roku na całym świecie obchodzono, ogłoszony przez UNESCO rok Nasreddina Hodży. Anegdotki Hodży stanowią również temat i bazę, chętnie wykorzystywaną do tworzenia etiud i sztuk komediowych przez popularnych aktorów i mistrzów stand-upu (artystycznej formy zabawnego monologu przed publicznością). Oto jedna z wielu historyjek: Hodża Nasreddin został zaproszony na ucztę. Poszedł na nią w swoim codziennym, znoszonym ubraniu. Przy wejściu do ekskluzywnej restauracji zatrzymał go ochroniarz: – W tym ubraniu tu nie wejdziesz! – oznajmił i zagrodził Hodży drogę. – Ale ja jestem zaproszony! – protestował Hodża. – W tym ubraniu tu nie wejdziesz! – powtórzył ochroniarz. Hodża wrócił do domu i założył swój najlepszy strój – eleganckie, drogie futro. Tym razem ochroniarz i kelnerzy wprowadzili go na salę i posadzili na honorowym miejscu przy stole. Gdy tylko Hodża usiadł, wziął talerz zupy wylał go sobie powoli na futro. A potem to samo zrobił z drugim daniem, deserem i winem. Skonsternowani współbiesiadnicy zaczęli wołać: – Co pan robi? Co pan robi? Hodża nie odpowiedział. Pogłaskał swoje umorusane potrawami futro i zwrócił się do niego: – Jedz moje futerko, jedz, to ciebie tu zaproszono, nie mnie!

Przejdź do Galerii Uzbeckie Spotkania

Przejdź do Galerii Uzbekistan…na Jedwabnym Szlaku

*Tekst naszego autorstwa został również częściowo wykorzystany w przewodniku Wydawnictwa Bezdroża pod roboczym tytułem „Uzbekistan”  Wydanie 1. Premiera w pierwszym kwartale 2019 roku!