Top
  >  Europa

Jest świetnie przygotowana dla turystów, bardzo widokowa i całkiem tłocznie odwiedzana w sezonie. Pomimo tego, nie zniechęca bo jest na tyle długa (37 km), że każdy znajdzie miejsce dla siebie. O czym mowa? Solcawska droga panoramiczna w Słowenii. Kolejny punkt "must see" na mapie tego kraju! JAK SIĘ TAM DOSTAĆ? Na trasę można wjechać na cztery sposoby: z wioski Solcava,od strony Doliny Logarskiej,bezpośrednio

Najpiękniejsza i najdłuższa turkusowo - lazurowa rwąca rzeka Socza to jeden z obowiązkowych punktów wizyty w Słowenii. Dolina Soczy, przez którą przepływa ta krystalicznie czysta rzeka, spodoba się szczególnie tym, którzy kochają naturę i przeróżne aktywności, od górskich spływów kajakowych, przez jazdę na rowerze po zapierające dech w piersiach widokowe loty paralotnią. W Dolinie Soczy panuje fajna energia -

Mówi się, że w Rzymie jest dużo turystów. Wiedzieliśmy o tym, zanim tam się wybraliśmy, ale o dzikich tłumach we włoskiej stolicy trzeba się chyba przekonać na własnej skórze. Rzym po prostu pęka w szwach! To jest istne szaleństwo! Jak podają władze rzymskie w 2016 roku Rzym odwiedziło 56 milionów turystów (dla porównania, Kraków ok. 13 milionów). Co więcej, samo

„Zmęczył nas Stambuł, wyskoczyliśmy więc sobie na relaks na Wyspy Książęce” – brzmi nieźle, prawda? Gdy pierwszy raz usłyszałam tę dumną nazwę wysp, pomyślałam, że to pewnie mekka bogaczy z luksusowymi jachtami i dla nas, raczej nie będzie tam miejsca. Ale… tak naprawdę wyspy te są w zasięgu ręki każdego turysty zwiedzającego Stambuł, w dodatku dopłynąć do nich można stamtąd

Kierunek Salzburg. Dlaczego? Skusił nas artystyczny i elegancki klimat miasta Mozarta, alpejskie krajobrazy dookoła no i fajna miejscówka noclegowa tuż pod Salzburgiem, idealnie sprzyjająca weekendowemu resetowi i odpoczynkowi na skraju Alp. Sam Salzburg pęka w szwach od muzeów i przeróżnych atrakcji turystycznych, choć to niewielkie miasto. Weekend w Salzburgu oraz jego pięknych okolicach zadowoli zarówno wielbicieli miast jak i cudownej

Mówią o nim "miasto białych kołnierzyków", wiele osób twierdzi, że jest dobre do pracy ale niekoniecznie do życia, bo nie ma klimatu. Z racji pracy spędziłem we Frankfurcie w sumie ponad rok, na początku nawet "podpisywałem się" pod stwierdzeniem o bezduszności tego miasta. Fakt, nie jest to Praga czy Wiedeń. W czasie wojny miasto zostało praktycznie zrównane z ziemią, więc

Ładnych kilka lat zbieraliśmy się do napisania artykułu o podróżowaniu po Krymie. I w rezultacie można powiedzieć, że nie zdążyliśmy. Sytuacja na Ukrainie jest jaka jest, i tak na prawdę ciężko powiedzieć jak teraz wygląda tam turystyka z perspektywy zachodniego turysty. Swoją drogą to jakkolwiek by to nie zabrzmiało mieliśmy szczęście że udało się nam się odwiedzić Krym w spokojnych

Facebook
Instagram